piątek, 23 marca 2012

21. Dziś z innej beczki nieco, małe co nieco...

Albowiem nieco wnętrzarsko. Może nie jest to moja domena, bo z aranżacją wnętrz mam zwykle same problemy, albo nie wiem czego chcę, albo za mało czegoś dam, albo za dużo, albo też okazuje się, ze to co w głowie pasowało mi idealnie, w rzeczywistości okazuje się być mocno przeciętne:) Jedyna nadzieja w blogach fachowych tej sztuce, iż nauczą mnie czegoś, albo chociaż zainspirują:) Tymczasem tytułowe nieco, oznacza nic więcej acz dodatek. Muszę się pochwalić. Oto mój piękny, nowy dodatek w postaci:



Ramy. Pięknej bardzo starej, cudownie zeschniętej i odmalowanej RAMY MAGNETYCZNEJ. Pod widoczną wzorzystą tkaniną kryje się arkusz grubej blachy. W komplecie był też zestaw maleńkich magnesików neodymowych. Surowe maleństwa są pozostawione dla mojej radosnej twórczości:) Zdecydowanie będą bazą jakiś radosnych magnesików.



Tu zoom na detal, oraz serduszko. Wyszyte przeze mnie serduszko, dawno i w pośpiechu. Muszę jakoś wytłumaczyć te nierówności literek!

Sprawcą tej cudowności jest właściciel powyższego serduszka, mój Luby, Mateusz. Niesamowitą przyjemność mi tym sprawił, zwłaszcza, że drewniane ramy, pięknie zdobione i pomalowane na złoto (blichtr, blask, szał ciał!) od dawna za mną chodzą. Nareszcie stałam się posiadaczką takowej:)

A będąc przy temacie Lubego, chciałabym przybliżyć i polecić Wam jego nowy blog. Mieszkam w stolicy, bo taką też nazwę nosi, jest miejscem różnych swobodnych przemyśleń o tym co dotyka nas w tym mieście. Dużo bezmyślności władz, dużo absurdów życia codziennego, dużo atrakcji, dużo zdrowego spojrzenia na to co niestety niezdrowego nas otacza. Mam nadzieję że skusicie się moi nieliczni czytelnicy, bo mimo że w stolicy, to sprawy czasem dotyczą całego kraju. Zapraszam!

środa, 21 marca 2012

20. Kulki, sznurki i kaboszonki

Zarzucam kilka nowości które w końcu doczekały się mojego powrotu do domu przed nastaniem szarugi...

Turkusy w koralikowej pierzynce:
Toho Metallic Cosmos i 11 i 15stki, jestem nimi zauroczona:) do tego posrebrzane kulki i kremowa sztuczna skórka.







Kropelki ropy:
Nad nimi namęczyłam się okropnie, prułam gotowe chyba 3 razy:) No ale się nauczyłam. Użyłam TOHO Trans-Rainbow Amethyst.



A na koniec sznur koralikowy Chmurka:) Ceylon Glacier i kuleczki posrebrzane. są trochę innych wielkości i sznur ma takie regularne wypiętrzenia, ale nie rzuca się to w oczy:) zdecydowanie lubię sznury!

sobota, 10 marca 2012

19. Ta daaaam!

No więc oto i one:)
Limonkowe orzeźwienie nad oceanem :D

toho 11o Trans-Rainbow Frosted Lime Green i Trasparent Frosted Dark Aquamarine
dostępniutkie! pacz: galeria na facebook


toho 11o Trans-Rainbow Grass Green i Trans-Raonbow Sapphire + posrebrzane kuleczki. A ta jest moja moja moja moja bezimienna<3

Pozostałe są bardzo niefotogeniczne bez słońca więc czekają na lepsze czasy!

piątek, 9 marca 2012

18. Drodzy moi czytelnicy

Co za cudowny semestr kiedy weekend ma 4 dni:) I tak całe najbliższe pół roku, do czerwca. Miło bardzo, sprzyja to pracy i wielu nowym pomysłom. A jeżeli już przy pomysłach jesteśmy (szczególnie pomysłach na siebie) to wpadłam w dziki szał:) KUPOWANIA! Na potęgę nakupiłam koralików drobnych typu TOHO. A wszystko zaczęło się od wyjazdu na narty, kiedy to wieczorek odpoczywając przy kominku rozgryzłam tajną umiejętność koralikowych sznurów szydełkowych:)
Zaznaczam tu wielką przydatność tutoriala Weroniki Weraph!
Póki co praca z drobnicą wre, ja czekam na półfabrykaty do wykończeń i dzielę się z Wami kobiecodniowymi gerberkami<3




A to już mała próbka:))

wtorek, 21 lutego 2012

17. Nowy semestr

Tydzień spędzony w górach na nartach to jest to! Nareszcie odpoczynek po egzaminach, o niczym nie trzeba było myśleć, mnóstwo czasu na twórcze chwile i dłubanie szydełkiem:)) Na walentynki oraz w ramach wyjazdowej pamiątki zrobiłam sobie i dziewczynom (3 nas było:)) takie oto serduszkowe kolczyki z tutka Sen Mai odnalezionego w Domu czarownicy:



Serduszka są oryginalnie krwisto czerwone z matowo-złotym Fire Polishem:)

Jakiś czas temu, kiedy nie wiedziałam jak bardzo małe koraliki mogą być różne, nakupiłam sporo zwykłej drobnicy. A że jakoś chciałabym ją zużyć, to wyprodukowałam naprędce kolczyki. Może równością nie grzeszą, ale jestem z nich bardzo zadowolona, w tak prostej formie krzywe koraliki są całkiem przystojne. A w środku masa perłowa i posrebrzane kuleczki.

piątek, 10 lutego 2012

16. Póki co.

Póki co, to pochwalę się wygranym candym:) u Srebrnolistki -KLIK-. Szczęście ostatnio dopisuje, szkoda tylko że w lotto wczoraj nie wygrałam:D Niestety swojej pracy nie pokażę bo co zaczęte to nie pokończone. Niby ferie wolne, ale przygotowania do jutrzejszego wyjazdu na narcioszki pełną parą! Pranko prasowanko zakupki! No i tak leci głupi czas. A teraz czas pokazać do dostałam, dziękuję Ci Srebrnolistko:)



A dodatkowo dostałam od Wyżej wspomnianej zaproszenie do zabawy w



Parę słów o ulubionych serialach... No cóż muszę przyznać że seriale jakie oglądam to tak zwane co popadnie w telewizji jak się nudzę, tudzież to co włączy mój narzeczony:D No i jedynymi jak dotąd serialami jakie mi przypadły do gustu to Dr House no i klasyk polskiego serialu 13 POSTERUNEK! Polecam wszystkim, choć serial może się wydać głupawy to naprawdę szczerze rozśmiesza a gra aktorska jest naprawdę na wysokim poziomie:) My go oglądamy tak raz na 1,5 roku całe dwie serie na raz:D A każdy odcinek to pamiętam jeszcze z dzieciństwa:) Ach! No i przecież nieśmiertelna Duma i Uprzedzenie produkcji BBC z Colinem Firthem, piękny serial, typowo babski:))

Wytypować do zabawy 5 osób.. Nie było łatwo ale znalazłam, chociaż 4:):
Amarant.art ,Agnieszka, ewkiki, Koraliki Sol
To jeżeli zaproszone nie mają nic przeciwko udziałowy w zabawie, niech opiszą swoje ulubione seriale i podadzą dalej:)

Zapomniałabym! Niedawno zagościła u mnie fejsbukowa wtyczka:) Zapraszam do lubienia:D

środa, 1 lutego 2012

15. A jednak ostatnio cały czas z szydełkiem.

Ostatnio zdecydowanie króluje u mnie szydełko. Produkuję serwetki klasyczne a teraz dodatkowo zaprzyjaźniam się z kolorowymi kordonkami. Spróbowałam kołować szydełkiem po obręczy, miałam do tego ciekawą kolorową nitkę więc jeżeli ktoś lubi tęczowe kolory to i to powinno przypaść do gustu:) Dodam jeszcze że niteczki zostały zaimpregnowane, preparatem takim zwyczajnym, jak do butów z membraną (nie ukrywam że po prostu to miałam w domu). I co? Sprawdza się świetnie! Próba kropelki zdana - nie wsiąkała, utrzymywała się na powierzchni. Także mogę pomysł polecić dalej jak jeszcze ktoś nie wie:))



No i zaczęłam używać statywu do aparatu:D Jest meeega różnica!
Kordonek bawełniany, bigielki posrebrzane, średnica: 4cm