Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soutache. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soutache. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 stycznia 2012

12. Broszka robal

Chcąc przetestować moje sutaszowe siły, zapragnęłam stworzyć mamie na urodziny wymyślną broszkę. I może nieco przekombinowałam z formą bo wyszło przestrzennie i inaczej niż planowałam i z kwiatka zrobiła się jakaś ważka i może zbyt mała zapinka broszkowa.. Ale się podobało (no nie co dzień widzi się tego typu biżuterię:P)! No i warsztat zszywania i podklejania został wysoce podszkolony:D



4 owalne korale, okrągły agacik, noc kairu, piasek pustyni, plastikowe bicone i szklana drobnica.

niedziela, 15 stycznia 2012

11. Sutasz podejście No.2

Zapowiadany efekt kolejnej próby... Wszyscy wszędzie narzekają na słabe zdjęcia... Moje są tak dobre że odkrywają wszystkie nierówności których gołym okiem nie widać. No ale każdy ma coś co mu nie pasuje:)



Masa perłowa, koraliki fire polish (brąz)i odrobina drobnicy szklanej (fiolet opalizujący).

Zdecydowanie w okresie gdy powinnam siedzieć i się uczyć i nie mieć czasu na nic poza spaniem jestem najbardziej aktywna hobbystycznie... Dzisiaj jeszcze wykończyłam z pomocą mamy czapeczkę dla lubego, na drutach, no bo przecież wszystkiego muszę umieć po troszkę:) Zatem od dziś zarzucam na warsztat prace obliczeniowo - naukowe. I obym nie odstępowała tego postanowienia, oj żebym nie odstępowała...

niedziela, 13 listopada 2011

7. Soutache po raz pierwszy

No i stało się! zaintrygowana tajemną sztuką soutache`u, tak często pojawiającej się na handmade`owych blogach, postanowiłam w mgnieniu oka nabyć parę tasiemek, parę dużych koralików, filcu i tak oto powstały:



pierwsze tego typu kolczyki spod cholowej ręki. Muszę przyznać że sztuka niezwykle efektowną jest i wcale nie trudną, nie korzystałam nawet zbytnio z tutorialów, odtworzyłam haft na podstawie oglądanych dzieł koleżanek:) Oczywiście prawie od razu połamałam specjalną 10cm igłę:D ale na tym no i pokłutych palcach się skończyło. No i mam nadzieję że to nie ostatnie!
A tak swoją drogą to mam jeszcze w planie kilka technik do przetestowania, no ale wszystko w swoim czasie:).
Kolory za zdjęciu jak w rzeczywistości. Mimo braku światła naturalnego. To jest sukces!:)