Chcąc przetestować moje sutaszowe siły, zapragnęłam stworzyć mamie na urodziny wymyślną broszkę. I może nieco przekombinowałam z formą bo wyszło przestrzennie i inaczej niż planowałam i z kwiatka zrobiła się jakaś ważka i może zbyt mała zapinka broszkowa.. Ale się podobało (no nie co dzień widzi się tego typu biżuterię:P)! No i warsztat zszywania i podklejania został wysoce podszkolony:D
4 owalne korale, okrągły agacik, noc kairu, piasek pustyni, plastikowe bicone i szklana drobnica.
Fajny robal :-)))
OdpowiedzUsuńŚwietna! I bardzo oryginalna:) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJest świetna :) podziwiam pomysłowość :)
OdpowiedzUsuń